poniedziałek, 25 września 2017

Toksyczny człowiek= wykradacz energii

Dzisiaj temat o toksycznych relacjach.
Każdy miał do czynienia z taką osobą czy to w rodzinie lub wśród znajomych itp

Ja poznałam takiego człowieka kilka lat temu,myśląc,że miłość wszystko pokona,bo poprzednie kobiety tyle krzywd mu wyrządziły a on taki biedny........

Dzisiaj już wiem,że jeżeli w takim związku czujesz się jakby ktoś wysysał z ciebie energię ..... to na pewno nie jest miłość.

Natknęłam się na filmik na YT pani Kasi Sawickiej ,którą przytaczam na końcu.

Jest to filmik o ludziach toksycznych i 8 charakterystycznych cech jakie posiadają.
Jeśli chodzi o mnie to z każdą minutą oczy szeroko się otwierały...i wtedy wszystko zrozumiałam ....
Jedyną dobrą rzecz,którą zrobił ten człowiek to zostawił mnie ( za to jestem mu wdzięczna) ..bo się zakochał...kolejny raz...znalazł sobie teraz inną ofiarę.... niestety.
Polecam tekst jak i filmik ,dla wielu będzie on szokiem ale jakże pomocny.




"Toksyczni ludzie są jak kameleony. Świetnie się maskują, dlatego często nie mamy świadomości, że znajdują się tuż obok. Tymczasem oni w perfekcyjny sposób nami manipulują, wysysają energię i odbierają radość życia. To właśnie z ich powodu nierzadko czujemy się nieszczęśliwi i wybrakowani. I co gorsza mamy poczucie winy, zastanawiając się, czy to z nami jest coś nie tak…Typowe dla zatrutej relacji.


Świat nie jest złożony tylko z dobrych ludzi, co często trudno zrozumieć. Gdy patrzymy na rzeczywistość z własnej perspektywy, wychodzimy z założenia, że inni myślą podobnie. Nic bardziej mylnego!

Obok nas znajdują się osoby, które negatywnie wpływają na nasze samopoczucie, starają się nam narzucić własne zdanie i wymusić życie pod ich dyktando. Mogą to być rodzice, rodzeństwo,przyjaciele, koledzy z pracy czy dalsi znajomi.
Co gorsze toksyczny może stać się nagle przyjaciel, który przez lata był najbliższą sercu osobą. Czasami również współmałżonek, który nie zdradzał destrukcyjnych cech…Ludzie się bowiem zmieniają. Nie zawsze na korzyść.
Jak się bronić?
By bronić się przed wpływem toksycznych ludzi, trzeba przede wszystkich ich rozpoznać. W jaki sposób? Okazuje się, że istnieją cechy, które wskazują, że może być to toksyk.
  • Lilian Glass w swojej książce o toksycznych osobach wymienia- “plotkarza”, „narcyza”, „ofiarę losu”, „fanatyka”, „bezwzględnego tyrana”, „chodzącą doskonałość”, „zarozumiałego snoba”, „dusigrosza”, „wtrącalskiego”, „żartownisia”, „aroganckiego mądralę” czy „prowokatora”. 
  • toksyczni ludzie wkraczają do naszego życia i od wstępu zyskują przekonanie, że mają do nas pewne prawa,
  • wyciągają z nas siłę, dlatego nazywani są wampirami energetycznymi, ciągle chcą więcej, po kontakcie z nimi czujesz się zmęczona,
  • często krytykują i wymuszają na nas tłumaczenia,
  • w kontakcie z toksyczną osobą czujemy, że nie jesteśmy sobą, tracimy poczucie własnej wartości,
  • toksyczne osoby nie wchodzą w głębokie relacje, kontakty z innymi wykorzystują do realizacji własnych celów,
  • za normę uważają wykorzystywanie i poniżanie słabszych, w znaczeniu to ich wina, że nie potrafią być bardziej świadomi i “sobie tak dają”,
  • wykorzystują Twoje pozytywne cechy przeciwko Tobie dla swojego dobra, sięgają po manipulację i próbę kontroli,
  • są bardzo poranione, autodestrukcyjne, mają ukryte nałogi, czy sposoby zachowania, które negatywnie oddziałują na ich samych,
  • właściwie nigdy nie mają poczucia winy. Zawsze to Ty jesteś winna, Ty przesadzasz, czepiasz się, wyolbrzymiasz lub źle pamiętasz,
  • nie są to ludzie empatyczni, ich wrażliwość jest niewielka, nie potrafią postawić się w czyjejś sytuacji, wychodzą z założenia, że ich punkt widzenia jest najlepszy, nie obchodzi ich, co czują inni,
  • uwielbiają dramatyzować – albo w otwarty sposób, krzycząc, “Jak śmiesz”, “Jak mogłaś, tak postąpić”, “Nie spodziewałam się tego po Tobie, że Ty…” albo poprzez fochy i obrażanie się, będące bierną formą agresji,
  • doskonale potrafią się “sprzedać”, tak przedstawić pewne wydarzenia, by wyjść z nich obronną ręką, jak bohaterowie,
  • gdy znasz lepiej toksyka, nieraz usłyszysz historie, jak to toksyczna osoba wykazała się “sprytem”, by kogoś oszukać, naciągnąć, wykiwać, i jak to inni są naiwni i trzeba ten fakt wykorzystywać.

Jak postępować w relacji z toksykiem?

Przede wszystkim nie należy próbować ratować toksycznej osoby. To może być bardzo silna pokusa (zwłaszcza jeśli toksykiem jest ktoś bliski), by spróbować wyciągnąć ją z czarnej przepaści, w jakiej tkwi, jednak próba ta z góry skazana jest na porażkę. Dopóki toksyczna osoba sama nie uświadomi sobie swojego położenia, dopóki nie zechce zmian, dopóty wszelkie działania, by ją ratować są z góry skazane na porażkę.
Po drugie nie należy się bać toksycznych osób. Trzeba je rozpoznać i dobrze sobie z nimi poradzić. Tych, które możesz wyrzuć z życia. Z pozostałymi ogranicz kontakt. Jeśli toksyk to Twój współpracownik, dobrze przemyśl kontakty z nim. Niech istnieją tylko na poziomie zadań, które wykonujecie. Nigdy, nawet zachęcona, nie rozmawiaj o życiu prywatnym, nawet jeśli masz wrażenie, że toksyczna osoba się “zmieniła” i stała się otwarta i chętna do kontaktów. Uważaj, to może być element jej gry!
Tam, gdzie to możliwe, zamień trudną relację z toksykiem w lekką, żartobliwą. Gdy słyszysz niepochlebne opinie na swój temat, odetnij się od nich, pokaż, że traktujesz je tak, jak na to zasługują – lekko, niepoważnie. A gdy czujesz, że musisz zareagować – rozważ asertywne przeciwstawienie się sytuacji i głośne powiedzenie: “Nie zgadzam się z Tobą. Mam inne zdanie”.
Walka z toksycznymi ludźmi nie jest prosta. Dlatego jeśli tylko to możliwe, uporządkuj swoje otoczenie i dbaj o swój komfort, unikając własnych wrogów. Toksyk jest jednym z nich."

źródło kobietytomy,YT

środa, 20 września 2017

Langusta na palmie,ballady i romanse,chlebak

Dzisiejszy post jest o człowieku,który zaintrygował mnie niesamowicie,zaskakująco itd itp
Człowiek,którego słowa pochłaniam w locie. Sam z pewnością roześmiałby się na takie stwierdzenie.
Człowiek,wędrowny kaznodzieja,dominikanin...





Adam Szustak OP (ur. 20 lipca 1978 w Myszkowie[1]) – polski prezbiter rzymskokatolicki, dominikanin, wędrowny kaznodzieja, duszpasterz akademicki, autor książek i audiobooków[2]youtuber. Od 2012 firmuje swoją działalność tytułem Langusta na palmie.






Pierwszą profesję złożył w zakonie w 2000, śluby wieczyste 18 kwietnia 2004, święcenia kapłańskie przyjął 4 grudnia 2004[1]. W latach 2007-2012 był duszpasterzem akademickim Beczka w Krakowie[3]. W 2012 został asygnowany do klasztoru w Łodzi, został tzw. kaznodzieją wędrownym, większą część czasu spędzając na rekolekcjach wyjazdowych. Razem z grupą współpracowników stworzył stronę internetową oraz kanał na portalu YouTube Langusta na palmie, w ramach którego głosi rekolekcje oraz przedstawia komentarze biblijne, w krótszych lub dłuższych seriach, także w formie vloga. Popularność zyskał cykl #jeszcze5minutek, którego współproducentem był portal stacja7.pl[4]. W 2016 otrzymał nagrodę publiczności w konkursie Grand Video Awards organizowanym przez magazyn Press, w kategorii Najlepszy Vlog za odcinek „Słoń” z cyklu „Dobranocka”[5]. Zainspirował powstanie chrześcijańskiej fundacji Malak założonej w 2012[6]. Jego konferencje wydawane są także w formie audiobooków oraz książek.
Jest jednym z najpopularniejszych polskich rekolekcjonistów[7][8].
We wrześniu 2017 roku uruchomił profil na portalu Patronite. W ciągu kilkudziesięciu godzin przebił on ilością wpłat profile Krzysztofa Gonciarza czy Grupy Filmowej Darwin, osiągając wpłaty na poziomie ponad 35.000 złotych miesięcznie[9





W 2016  O. A.Szustak WYGRAŁ GRAND VIDEO AWARDS 2016!



Grand Video Awards to ogólnopolski konkurs twórców wideo w sieci. Jego ideą jest uhonorowanie najbardziej kreatywnych, oryginalnych i nowatorskich autorów oraz promocja najlepszej twórczości wideo w polskim Internecie. Nagroda jest przyznawana w 10 różnych kategoriach (Vlog, Gaming, Wideotutorial, Lifestyle, ​Wideo popularnonaukowe, Hobby, Entertainment, Comedy, Publicystyka, wideorozmowa i Branded content).

Konkurował w swojej kategorii z Dawidem Krawcem z kanału Przez Świat Na Fazie i Laurą Nadolską z kanału LoJournal.
Kategoria Vlog obejmuje wideoblogi, pamiętniki i dzienniki w formie wideo. O.A Szustak nagrywa je w serii Niecodzienny Vlog. W konkursie zgłoszono jednak Dobranockę, czyli klasyczną opowieść na dobranoc. Głosy widzów to jednak nie tylko uznanie dla tego konkretnego filmu, ale dla całej internetowej twórczości dominikanina.


Audiobooki[10][edytuj]

  • Pachnidła 1 – wyd. Fundacja MALAK
  • Pachnidła 2 – wyd. Fundacja MALAK
  • Akrobatyka małżeńska – wyd. Fundacja MALAK
  • Rozplątani. Jak naprawiać trudne relacje? – wyd. RTCK
  • Projekt: ESTERA. Czym jest piękno kobiety? – wyd. RTCK
  • Projekt: ELIASZ. Czym jest męska tożsamość? – wyd. RTCK
  • Projekt: JUDYTA. Czym jest siła kobiety? – wyd. RTCK
  • Projekt: JONASZ. Czym jest siła mężczyzny? – wyd. RTCK
  • Zamknij oczy! Droga do spełnienia – lekcje Samsona – wyd. RTCK
  • Garnek strachu. Droga do dojrzałości. Lekcje Gedeona – wyd. RTCK
  • Wielka ryba. Droga do odpowiedzialności. Lekcje Sary i Tobiasza – wyd. RTCK
  • Jestem nikim. Droga do Ziemi Obiecanej – lekcje Jozuego – wyd. RTCK
  • Noe. Człowiek, który chodził z Bogiem. – wyd. Fundacja MALAK
  • Placki z rodzynkami. Rekolekcje wielkopostne – wyd. W Drodze
  • Plaster miodu. Słuchowisko adwentowe – wyd. Fundacja MALAK
  • Nocny złodziej. Rekolekcje wielkopostne – wyd. Gloria 24
  • Od zera do bohatera. Rekolekcje wielkopostne – wyd. W Drodze


Książki[edytuj]

  • Osioł w raju. O kochającym Bogu i upartym człowieku (wyd. Fides, Kraków 2010, wyd. Fundacja Malak, Kraków 2013)
  • Ewangelia dla nienormalnych (wyd. Fides, Kraków 2011, wyd. Fundacja Malak, Kraków 2015)
  • Upojeni Bogiem (wyd. Fides, Kraków 2011)
  • Błogosławieństwo ma moc, czyli o sile Twojego słowa (wyd. gloria24.pl, Kraków 2012 - z Karolem Sobczykiem)
  • Postne smaki (wyd. Fides, Kraków 2012)
  • Wilki dwa. Męska przeprawa przez życie (wyd. Znak, Kraków 2014, razem z Robertem "Litzą" Friedrichem)
  • Góra obietnic (wyd. W drodze, Kraków 2015)
  • Plaster miodu (wyd. Znak, Kraków 2015)
  • #jeszcze5minutek (wyd. stacja7 i Znak, Kraków 2016)
  • Serce w serce. Komentarz do Księgi Rut (wyd. Fundacja Malak, Kraków 2016)
  • Garnek Strachu. Droga do dojrzałości (wyd. RTCK, Nowy Sącz 2017)
  • Oto człowiek. Droga krzyżowa z Jerozolimy (wyd. Rafael, Kraków 2017)
źródło wikipedia,net

Krótkie włosy

Długie włosy wciąż niezmiennie pozostają atrybutem kobiecości – zapewne każda z nas przynajmniej raz w życiu zapuszczała włosy marząc o długich i zachwycających pasmach… niemniej jednak mężczyźni coraz częściej przyznają, że to właśnie krótkie włosy u kobiet są nawet bardziej seksowne i pociągające!







Dzisiaj coraz więcej gwiazd decyduje się na krótkie i szalone fryzurki, które zyskują popularność i pasują każdemu – niezależnie od wieku! Od dawna chciałaś zmienić fryzurę, ale nie jesteś pewna co tak naprawdę chciałabyś mieć na głowie? Jesień  to idealny czas na zmiany! Zaszalej i zdecyduj się na krótką fryzurkę, która odejmie ci lat i doda młodzieńczego uroku, a ponadto podkreśli kształt twarzy i odsłoni buzię. Krótkie włosy są wygodne – nie trzeba ich spinać ani przesadnie wyczesywać, bo zawsze pozostają na swoim miejscu. Powszechnie uważa się, że kobiety, które szczycą się takim uczesaniem są odważnymi indywidualistkami,  a stylizowaną fryzurą podkreślają swoją osobowość. 



Nie bój się eksperymentów – pokaż światu, co w tobie drzemie.

 kolorowe cuda




Krótkie fryzury w wygolonymi bokami również mogą wyglądać kobieco i elegancko, modne fryzury undercut, które mimo iż ostre i dość wyzywające, zachowały w sobie sporo uroku. 
Dla takiego efektu warto skusić się na radykalne cięcie. Zobaczcie najciekawsze krótkie fryzury z wygolonymi bokami i irokezem lub grzywką w najmodniejszych wariantach!







Nowy sezon, nowa fryzura..może warto modnie ściąć włosy jesienią. Moje typy to krótkie fryzury z grzywką i cieniowany bob oraz asymetryczny pixie bob, ale do wyboru macie tak naprawdę nieograniczoną liczbę fryzur.




Na koniec fryzurka,która przypadła mi do gustu.



Żródło net


wtorek, 19 września 2017

HANNAH. NIEZNANA HISTORIA BUDDYZMU

Nie tak dawno spotkałam się z  cytatem Hannah Nydahl.
O tej ciekawej i bogatej osobowości chcę napisać post.

„Za każdym razem, gdy nawet najmniejszy nawyk zostanie przemieniony lub odcięty,
w umyśle pojawia się wiele przestrzeni i wolności.”



Hannah Nydahl (ur. 17 kwietnia 1946 zm. 1 kwietnia 2007 w Kopenhadze), była nauczycielką i tłumaczą w szkole karma kagyu, jednej z czterech głównych tradycji buddyzmu tybetańskiego, oraz żoną lamy Ole Nydahla. Wraz z mężem na prośbę ich nauczyciela XVI Karmapy Rangdziung Rigpe Dordże założyła ponad 500 ośrodków Buddyzmu Diamentowej Drogi na całym świecie. W znacznym stopniu przyczyniła się do przeniesienia świeckiego buddyzmu na Zachód.




Podczas swej podróży poślubnej w Himalaje, Hannah i jej mąż spotkali XVI Karmapę, duchowego zwierzchnika tej szkoły i zostali jego pierwszymi zachodnimi uczniami. Po okresie spędzonym na medytacji i studiowaniu Lama Ole i Hannah zostali poproszeni przez XVI Karmapę aby zaczęli w jego imieniu zakładać ośrodki medytacyjne na Zachodzie.
Hannah Nydahl przetłumaczyła wiele książek, artykułów i tekstów medytacyjnych, była również tłumaczem wielu nauczycieli linii karma kagyu. Dzieliła swój czas między odbywanymi wraz z mężem podróżami do wielu założonych przez nich ośrodków medytacyjnych Buddyzmu Diamentowej Drogi a pracą z nauczycielami i ośrodkami medytacyjnymi na Wschodzie. Prowadziła również wykłady i kursy na temat filozofii buddyjskiej. Jej praca obejmowała tłumaczenie lamów wykładających w Międzynarodowym Instytucie Buddyjskim Karmapy (KIBI) w New Delhi (Indie), uczestnictwo w wielu projektach związanych z tłumaczeniem buddyjskich tekstów oraz planowanie harmonogramów wizyt ważnych Rinpocze (nauczycieli) linii kagyu. Styl jej nauczania opisywany jest jako pełen wrażliwości, spokojny i wnikliwy.
Po kilku miesiącach poważnej choroby Hannah Nydahl zmarła 1 kwietnia 2007 w Kopenhadze.

To suche info na Wikipedii.

  A jaka rzeczywiście była?
„Była wspaniałym człowiekiem”, wspomina Karmapa
 „Byla bardzo troskliwa i miała ogromne zrozumienie. Dzięki swojemu doświadczeniu potrafiła naprawiać rzeczy, znajdywać rozwiązania w najbardziej pokojowy sposób”.



Hannah Nydahl była Dunką praktykującą buddyzm, nauczycielką, która swoje życie poświęciła na rozprzestrzenianie buddyzmu tybetańskiego na całym świecie. Była powszechnie szanowana w społeczności buddyjskiej za swoją pracę, oddanie i osiągnięcia. Duńska gazeta mówiła o niej jako o „matce buddyzmu”. Wydział Badań Religii na Uniwersytecie w Aarhus wtórował: „Na zainteresowania praktyką buddyjską w Danii największy wpływ mieli Ole i Hannah Nydahl, którzy w 1968 roku wyruszyli z plecakiem do duchowego Nepalu na swój miesiąc miodowy”.


Będąc dzieckiem lat sześćdziesiątych, Hannah uczyła się francuskiego i duńskiego na Uniwersytecie w Kopenhadze, gdzie spotkała się z dzikim, ale charyzmatycznym Ole Nydahlem. „Obawiała się trochę mojego brata i mnie, bo byliśmy bardzo obcesowi, duńsko obcesowi”, wspomina Lama Ole. Jednak ich silny związek był oczywisty od pierwszego wejrzenia. 

Ich niezaspokojona ciekawość znalezienia i doświadczenia wolnej natury umysłu, w połączeniu z idealizmem, doprowadziła ich na szlak hippisówki. W 1968 roku udali się drogą lądową do Nepalu, gdzie spotkali wspaniałego i potężnego lamę z Bhutanu, Lopyna Czeczu Rinpocze. On stał się ich pierwszym nauczycielem i wspierał ich aż do śmierci w 2003 roku.

To dzięki Lopynowi Czeczu spotkali człowieka, który całkowicie zmienił ich życie – Jego Świątobliwość XVI Karmapę, głowę linii medytacyjnego przekazu buddyzmu tybetańskiego szkoły Karma Kagyu , zwanego także „Królem Joginów”. Porzucili eksperymenty z psychodelikami i skoncentrowali się wyłącznie na ścieżce buddyjskiej.

Hannah i Ole udali się do klasztoru Rumtek w Sikkimie, siedziby XVI Karmapy, gdzie spędzili trzy lata ucząc się od niego i praktykując z nim. Przebywali też kilka miesięcy w Sonadzie, Dardżelingu, praktykując pod okiem Kalu Rinpocze.

Po kilku latach, które spędzili w Himalajach, Karmapa wezwał ich do siebie. Dał im zadanie żeby wrócili do domu, i nauczali tam medytacji i buddyzmu tych, którzy będą zainteresowani. „Karmapa powiedział, żebyśmy to zrobili, żebyśmy rozmawiali z przyjaciółmi i dali początek buddyzmowi na Zachodzie”, wspomina Lama Ole.

zródło;http://www.hannahthefilm.com


w 2016 roku powstał dokument o Hannah,który zdobył kilka prestiżowych nagród.





Na ścieżce potrzebujemy przede wszystkim cierpliwości, wyrozumiałości wobec własnych braków i optymizmu,
który pomoże nam zrozumieć, że jedyną prawdziwą rzeczywistością jest natura umysłu.
Wszystko inne to sytuacje przejściowe, których nie powinniśmy brać poważnie, chociaż zazwyczaj myślimy dokładnie odwrotnie. HN







czwartek, 14 września 2017

Dzień Dobrego słowa




Dzisiaj post chcę poświęcić  Pani Iwonie Majewskiej-Opiełka 

Znanej i cenionej autorki oraz jednej z najciekawszych postaci rynku szkoleniowego .
Bardzo lubię jej blog -motywujący szczególnie jeśli chodzi o sferę emocjonalną.



Co mówi o sobie?


"Jestem dojrzałą duszą w dojrzałym ciele. Mimo tej dojrzałości, wolę jak mówi się o mnie i do mnie Iwonka. Nie czuję się jak Iwona.


Jestem myślącym, wrażliwym, refleksyjnym człowiekiem, starającym się jak najlepiej wykorzystać swój czas na ziemi – zarówno pod względem dawania jak i brania. Od kilkudziesięciu lat świadomie uczę się bezwarunkowo kochać siebie i innych. A zupełnie niedawno uświadomiłam sobie, że jest to chyba lejtmotyw mojego życia. Przepełnia mnie wdzięczność i radość. Lubię kolor szary, bladoróżowy i fioletowy. To kolory mojej duszy. Lubię bez, konwalie i zapach maciejki. Zapachy to część mojej pamięci. Lubię spokojny jazz i muzykę klasyczną. I lubię motyle.
Mam dwie córki – mądre, dobre i szczęśliwe kobiety. Już chyba umiem mądrze je kochać. Mam mnóstwo znajomych i kilkoro przyjaciół. Potrafię pomóc innym w  ich rozwoju, cokolwiek to dla nich znaczy. Wiem, że inspiruję do działania, do życia, do zmian."
A formalnie dopowiada;
"Jestem psychologiem z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem we wspieraniu rozwoju zarówno ludzi jak i firm. Skończyłam psychologię na Uniwersytecie Warszawskim.
Jestem mówcą motywacyjnym, doradcą rozwojowym, trenerem, mentorem, konsultantem, a kiedy trzeba zamieniam się w psychoterapeutę lub coacha. Jestem pisarzem.
Jako jedna z pierwszych osób przenosiłam z kontynentu północnoamerykańskiego wiedzę wspierającą rozwój. Mieszkałam przez kilkanaście lat w Kanadzie i Indianie w Stanach Zjednoczonych. Zafascynowali mnie ludzie tacy jak Wayne Dyer, Louise H. Hay, Victor Frankl, Og Mandino, Anthony Robbins czy Marianne Williamson a przede wszystkim Stephen R. Covey. Chłonęłam wszystko co mówią i piszą. Uczyłam się u nich i od nich. Zmieniałam pod wpływem nowej wiedzy siebie i swoje otoczenie. Zapragnęłam dzielić się tym w Polsce.
W latach 1993 do 1998 przylatywałam na szkolenia z Ameryki Północnej.
W 1999 roku założyłam w Polsce Akademię Skutecznego Działania Iwony Majewskiej-Opiełki (ASDIMO) i wróciłam do Polski.
Stworzyłam własny model czy może system rozwoju, który nazwałam logodydaktyką. Pod tym szyldem przeszkoliłam tysiące ludzi i setki firm. Od października 2016 roku firma ASDIMO znajduje się w rękach Anny Kunickiej. Skupieni wokół niej, wcześniej szkoleni przeze mnie trenerzy-mentorzy działają w zgodzie z zasadami logodydaktyki.
Udzieliłam mnóstwo wywiadów, dzieliłam się wiedzą z dziesiątkami dziennikarzy, pisałam felietony do kilku kolorowych magazynów. Do pewnego momentu chętnie występowałam przed kamerami telewizyjnymi.
Nigdy mnie niczym nie odznaczono, nie dostałam żadnych oficjalnych nagród ni tytułów… No prawie nigdy… raz znalazłam się wśród 100 najwybitniejszych Polek w plebiscycie Pani i w 2011 roku dostałam tytuł najlepszego trenera sprzedaży.
Z mojej inicjatywy w 2010 roku 13 dnia każdego miesiąca zaczęto w różnych miejscach obchodzić Dzień Dobrego Słowa. Obchodzą go głównie szkoły, czasem zakłady pracy i urzędy oraz wiele pojedynczych osób. Co miesiąc na moim blogu pojawia się od tego czasu tekst na temat wagi słów, a na stronie na FB wiele osób chwali się swoimi działaniami na rzecz propagowania ładnego, czystego i pozytywnego języka. ASDIMO Anny Kunickiej podtrzymuje tę dobrą tradycję.
Od listopada 2016 pracuję samodzielnie."
W tym właśnie miesiącu pojawił się post o dniu Dobrego słowa.


Oto fragmenty;
"Podświadomość jest naszym wiernym, ale bezmyślnym poddanym,
ślepo nam służącym: Cokolwiek powiemy, dla niej to będzie prawdziwe i święte.

Podświadomość chłonie wszystko jak gąbka. 
Nie to, że się z tym zgadza, tego też nie potrafi… Po prostu…  przyjmuje.
A potem dzieją się różne rzeczy, których nie rozumiemy, zachowujemy się niezgodnie z naszymi intencjami czy wyobrażeniami o sobie I zastanawiamy się dlaczego. Ano podświadomość podsuwa nam pewne często wypowiadane słowa, czasem buduje wręcz przekonania. Skoro tak mówisz panie… tak jest.
Uważaj dziś bardzo na to, co mówisz. Zauważ czy nie zdarza ci się mówić żartem słów, które mogą niedobrze programować podświadomość Twoją lub innych."





środa, 13 września 2017

Huda Beauty


Huda Kattan: mistrzyni makijażu i biznesu




Prowadzi bloga urodowego i chciałaby, żeby jej poczynania obserwowały miliony internautów? Skończyła kurs wizażu i przeprowadziła się do Dubaju. To właśnie tam największą popularność zyskała Huda Kattan.



Huda Kattan urodziła się w Oklahoma City, ale dorastała na przedmieściach Tennessee i Massachusetts. Zanim rozpoczęła blogerską działalność, była profesjonalną wizażystką w Los Angeles, gdzie pracowała m.in. z Nicole Richie i Evą Longorią. Przeprowadzając się do Dubaju, doskonale wiedziała, czego chce. W kilka lat podbiła internet i zaskarbiła sobie uwagę dziesiątek, jeśli nie setek marek kosmetycznych.
Blogerkę z Dubaju na Instagramie obserwuje już ok. 10,7 mln osób (dla porównania, Michelle Phan, jedna z najpopularniejszych blogerek urodowych w USA, ma "zaledwie" 2,1 mln fanów). Nic więc dziwnego, że Huda Kattan uchodzi za jedną z najbardziej wpływowych gwiazd blogosfery. Sprytna makijażystka przekuła swoją sławę w dobrze prosperujący biznes. W dużej mierze utrzymuje się ze sprzedaży sztucznych rzęs sygnowanych marką Huda Beauty, które są jednym z najlepiej sprzedających się produktów w Sephorze na świecie.
Tajniki swojej blogerskiej kariery Huda Kattan zdradziła niedawno magazynowi "The New Yorker". Jak przyznaje w rozmowie z Kayleen Schaefer, z Los Angeles do Dubaju przeprowadziła się właśnie po to, by stać się najsławniejszą blogerką urodową w świecie arabskim. Jej droga nie jest jednak usłana różami. Jej filmy na YouTubie mają od kilkuset tysięcy do ponad dwóch milionów odsłon, ale próby doradzania w języku arabskim, którego dobrze nie zna, zaowocowały wylewającą się na blogerkę falą hejtu.
Materiał opublikowany w "The New Yorker" nie pozostawia złudzeń. Pod względem monetyzowania swojej popularności Huda Kattan wydaje się bezkonkurencyjna. Jak podaje nowojorska gazeta, w grudniu marki kosmetyczne wysłały do niej przeszło tysiąc produktów, z nadzieją, że pokaże je na Instagramie. Blogerka twierdzi także, że tygodniowo otrzymuje trzy lub cztery e-maile z propozycją współpracy od poważnych, dużych firm, chcących, by została ambasadorką marki.
Choć Huda Kattan obsypywana jest prezentami, podczas wizyty w drogerii niczego sobie nie żałuje. Jak zdradziła redakcji "The New Yorker", kupuje trzy sztuki każdego kosmetyku. - To nie ma żadnego sensu, ale muszę. Boję się, że mogę go zgubić, a jeśli tak się stanie, mam kopię zapasową - mówi.






http://www.sephora.pl/HUDA-BEAUTY/Marka-ale-przede-wszystkim-pasja/UNI2562004