Przejdź do głównej zawartości

Piotruś Pan a może maminsynek

Zastanawiałam się dzisiaj nad różnymi charakterami,zachowaniami i postawami szczególnie u mężczyzn.

 Piotruś Pan kto to taki?


Znalazłam wspaniały artykuł na Sympatii.pl i chciałam go przytoczyć bo wiele nauczyłam się czytając go.

Polecam wszystkim kobietom.


Piotruś Pan, czyli życie z wiecznym chłopcem
Wieczny chłopiec
fot. thinkstockphotos
Psychologowie i psychiatrzy przyznają, że do ich gabinetów coraz częściej trafiają mężczyźni nie potrafiący odnaleźć się w rzeczywistości, uciekający od świata. Zdziwieni, że dotąd nie znaleźli kobiety akceptującej ich bezwarunkowo.

Ich problem psychologia nazywa syndromem Piotrusia Pana (od tytułu opowieści "Piotruś Pan, czyli o chłopcu, który nie chciał dorosnąć"). Istota sprawy to niechęć Piotrusia do dorosłości. Pociąga go nieustanne pasmo przygód, możliwość unoszenia się nad ziemią i spędzania czasu na wyspie Nibylandia, gdzie można spotkać postaci nie z tego świata – syreny, piratów i wróżki. Co zrobić, by się tam znaleźć? Wystarczy tylko mocno chcieć i uwierzyć, że ta wyspa istnieje.
Piotruś Pan to w głębi duszy skrzywdzony dzieciak, który rozwój emocjonalny zakończył jako co najwyżej nastolatek. Bardzo wrażliwy, bo to z przerażenia światem dorosłych wyrosła jego niezgoda na bycie jednym z nich.
W bajce pojawia się też Wendy – siostra dwóch małych chłopców, których Piotruś Pan zabrał do swojej cudownej krainy. Co robi Wendy, gdy chłopcy w dowodzonej przez Piotrusia drużynie przygotowują się do walk z Indianami lub piratami? Zostaje ich przybraną mamą – gotuje obiady i ceruje skarpetki.
Kim jest Wendy?
Nie jest prostym odpowiednikiem Piotrusia Pana – jest kobietą, która się z nim związała. Cierpliwie czeka, aż on się wyszaleje. Nie robi mu wyrzutów.
Jest szczęśliwa, że w końcu i tak wraca do niej. Z każdej wyprawy w noc, z każdej ekstremalnej ekspedycji, czy choćby służbowego wyjazdu. Boi się, że gdy zacznie stawiać warunki, czegokolwiek się domagać, on odejdzie. W pamięci ma romantyczny początek ich znajomości. Chce wierzyć, że wciąż jest tą ukochaną, jedyną. Żeby Piotrusia w tym upewnić, musi się nim nieustannie zachwycać, a najlepiej uczestniczyć we wszystkich jego "zabawach".
Lokator cudownej wyspy
"Piotruś Pan miał wszystkiego siedem dni, gdy wydostał się z domu przez okno pozbawione krat" – pisał na swoim blogu znakomity pisarz Andrzej Sapkowski, przyznając, że to powieść Jamesa M. Barriego była pierwszym jego zachwytem literackim z gatunku fantasy, w którym i on sam później się tak świetnie odnalazł. "Piotruś Pan nie chciał być niemowlęciem, z którego kiedyś wyrośnie brzuchaty filister, straszny petit bourgeois lub - w najlepszym wypadku - stary cynik. Piotruś nie miał skrzydeł, ale poleciał, bo głęboko wierzył, że umie latać. I pozostał na zawsze, wolny i szczęśliwy, w swej własnej krainie Nigdy-Nigdy".
Autor "Wiedźmina" przyznaje otwarcie: "Jest na mej duszy skaza, jest szkielet na dnie śmierdzącej naftaliną szafy. Mam wstydliwą chorobę - cierpię na syndrom Piotrusia Pana. I jak większości cierpiących dobrze mi z tym i miło"Super. Artystom wybaczamy więcej. Artystom więcej przystoi, ale jak żyć albo współpracować z takim wiecznym chłopcem?
O facetach, którzy nie chcą dorosnąć
Życie jest dla nich wieczną zabawą. Oderwani od rzeczywistości nie przyjmują do wiadomości, że osiemnastkę obchodzili jakieś 20 lat temu. Uporządkowane życie nie dla nich. Uwielbiają najmodniejsze ubrania, sprzęty i gadżety, choćby mieli się dla nich po uszy zadłużyć.
Miłość? Tak, ale własna. Jeśli do kobiety – to takiej, która jest miła i nie oczekuje oświadczyn. Która pobawi się razem z nim, a jeszcze lepiej - będzie mu matkować, zdejmie z głowy te wszystkie rachunki, opłaty, sprawy do załatwienia.
Nie ma oczywiście nic złego w dążeniu do spełniania marzeń, w wyprawie dookoła świata ani w ułańskiej fantazji od czasu do czasu. Co jednak, gdy ktoś zawsze przedkłada swoją przyjemność nad zobowiązania wobec innych? Gdy chce przez życie przejść gładko i przyjemnie, nie ponosząc konsekwencji swoich decyzji, nie oglądając się na pustkę i koszty, jakie zostawia za sobą? A co gorsza – nie dostrzega niebezpiecznej dla niego samego powierzchowności życia.
Co złego w zabawie?
Psychologowie i psychiatrzy przyznają, że do ich gabinetów coraz częściej trafiają mężczyźni nie umiejący odnaleźć się w rzeczywistości, uciekający od świata w ekstremalne sporty, wspinaczki wysokogórskie, skoki spadochronowe. Zdziwieni, że dotąd nie znaleźli kobiety swego życia akceptującej ich w stu procentach (bo związek też jawi im się jako bezproblemowy, sielankowy). "Wmawia sobie satysfakcję z pracy zawodowej. Utrzymuje wiele powierzchownych przyjaźni, które uważa za głębokie. I tak jak za młodu nie przepuszcza żadnej okazji do zabawy" - opisuje wiecznego chłopca Dan Kiley w książce "Syndrom Piotrusia Pana. O mężczyznach, którzy nigdy nie dorastają". Co złego jest w zabawie? – można by zapytać. Nic. Pod warunkiem, że wszyscy, a nie tylko Piotruś Pan, dobrze się bawią.
Rozpieszczeni synalkowie
Źródła problemów nigdy nie dorastającego mężczyzny psychologowie doszukują się w dzieciństwie. Wieczni chłopcy wychowani są przez nadopiekuńcze matki. Często w domach, w których nie było ojca albo był on niedostępny emocjonalnie.
Takich domów jest coraz więcej. Zaczęło się od światowych wojen, gdy ojcowie ginęli na froncie. Chłopcy wychowywani przez samotne matki, gdy sami już zakładali rodziny, nie wiedzieli, jak być ojcem. Byli więc dla swoich dzieci emocjonalnie nieobecni, albo w jakiś inny sposób nie wywiązywali się ze swej roli.
Wszystkiemu w dwójnasób chciały zaradzić matki. Wychowywały w ten sposób mężczyzn, od których niczego nie można wymagać. Bo sprawy trudne załatwiały za nich albo w ogóle nie informowały o ich istnieniu. Jeśli matka traktowała syna jak bożyszcze, on będzie tego oczekiwał w przyszłości od swych partnerek. Jeśli była jego praczką, kucharką i sponsorką – będzie szukał takiej. A jeśli nie znajdzie – będzie trwał w dziwnej symbiozie z matką, nawet jeśli już skończył 40 lat.
Jednak matka, choćby najlepsza, nie nauczy chłopca być mężczyzną. Dominikanin o. Jacek Krzysztofowicz twierdzi, że winien jest także feminizm, którego skutkiem ubocznym jest zwolnienie mężczyzn z odpowiedzialności: "Kultura współczesna dała kobietom niezależność i możliwość samorealizacji, ale zarazem powiedziała mężczyźnie, że nie musi się troszczyć o kobietę. A kiedy mężczyzna nie musi być odpowiedzialny, natychmiast ześlizguje się w egoizm. Swoją siłę zaczyna wykorzystywać tylko dla siebie, dla własnej wygody. Często zostawia kobietę i dziecko. Rzadko zdarza się sytuacja odwrotna, dlatego nieodpowiedzialność w rodzinie raczej kojarzona jest z mężczyzną, niż z kobietą".
Co Wendy widzi w Piotrusiu?
Zabawny, dowcipny, uśmiechnięty, bezproblemowy, szalony. Może się podobać? Pewnie! Zwłaszcza, gdy i Wendy lubi zabawę. Bo kobiet uciekających od wzorca "matki/żony" też dziś niemało. I jeśli tylko nie będzie wymagać od Piotrusia deklaracji zobowiązujących go do standardowego życia "aż do śmierci", ma u niego spore szanse. Dopóki Piotrusia Pana będzie to bawić, oczywiście.
Wendy musi ze zrozumieniem opatrywać poobijane kolana i śmiać się z przygód, których on wciąż szuka w gronie innych Piotrusiów. "Dorosłej" kobiety Piotruś Pan się boi i unika – wrażliwy i niepewny siebie wieczny chłopiec wie, że dorosła kobieta chciałaby, by i on dorósł. A dorosłe życie jest dla niego za trudne, nieprzyjemne, płaskie, nudne.
Usidlone, wykorzystane
Ale i kobieta dorosła, o w pełni zintegrowanej osobowości, może wpaść w sidła Piotrusia Pana. Mówił o tym w jednym z wywiadów prasowych psycholog Wojciech Eichelberger: "Na początku znajomości temperatura jego uczuć może oszałamiać. Zaloty Piotrusia mają niesłychaną oprawę, a emocje fantastyczną amplitudę. Wszystko dzieje się w klimacie uroczego, zwariowanego nastolatka. Z samolotu zrzuci kwiaty, wyląduje na spadochronie prosto w łóżku, ustawi kapelę pod oknem, porwie na superwakacje i Bóg wie, co jeszcze. Ale jak przyjdzie do codziennych obowiązków, planowania i odpowiedzialności, to Piotruś marzy, żeby rozstąpiła się ściana".
Kobietom, którym zależy na poukładanym życiu, psychologowie stanowczo odradzają Piotrusia Pana za partnera. Będą cierpieć z powodu jego emocjonalnych huśtawek, zmiennych decyzji, braku stabilności i przewidywalności. W końcu od nieustannej jazdy na karuzeli może się robić niedobrze… Co innego Piotruś Pan w roli przyjaciela, z którym od czasu do czasu można się wybrać na fantastyczną wyprawę.
Patrzcie na mnie
Piotruś Pan rozkwita, gdy widownia się nim zachwyca. Jest tak zauroczony sobą, a raczej swoim wizerunkiem, że chciałby ten zachwyt dzielić z innymi. Tak naprawdę jest niepewny swojej wartości, więc szuka jej potwierdzenia w oczach innych. Gdy widownia klaszcze, on karmi swoje ego – "jestem wspaniały", "ludziom podoba się to, co robię". Piotruś uwielbia hałas, tłum, odgłosy, fajerwerki, bo cisza zmusiłaby go do głębszego myślenia, przyjrzenia się sobie, a tego unika.
Chyba, że spada na niego jak grom z jasnego nieba traumatyczne przeżycie, jakaś klęska i życie zmusza wiecznego chłopca, by dorósł. Może to być śmierć bliskiej osoby, poważna choroba, wypadek powodujący nieodwracalne szkody, jakaś poważna strata. Coś, co przeszkodzi gwałtownie dobrej zabawie i sprawi, że już nic nie będzie takie jak dotąd.
Piotruś zostaje sam
Dorosłość to trud, bycie dzieckiem jest łatwiejsze. Ale i Piotrusia Pana dopada w końcu rzeczywistość. Zwykle po czterdziestce. Wszyscy wokół mają rodziny, pokładali sobie życie. Coraz mniej kolegów ma ochotę szaleć. Przyjaźnie okazały się powierzchowne, kolejne kobiety nie zatrzymują się na dłużej.
Wieczny chłopiec z przerażeniem dostrzega, że jednak się starzeje, bo i ciało nie jest tak sprawne jak wcześniej. Widownia zamiast z zachwytem, coraz częściej patrzy z pobłażaniem. To sprawia, że Piotruś Pan albo dąży do samozagłady (alkohol, narkotyki, ryzykowne zachowania), albo idzie po pomoc do terapeuty. I wtedy jest szansa, że Piotruś nie stanie się kompletnym życiowym bankrutem.
sympatia.pl
Wieczny chłopiec równa się maminsynek, czy też to zupełnie inny typ mężczyzny?........."
"niedojrzałość emocjonalna bardzo często wiąże się z bardzo bliską relacją z matką. "Maminsynek" jest obraźliwym określeniem, a tacy mężczyźni zawsze chcą być spostrzegani jak prawdziwi mężczyźni, więc gdy otrzymują z zewnątrz sygnały mówiące o tym, że ich relacja z matką jest zbyt bliska, to manifestują swoją męskość i samodzielność np.: poprzez wyprowadzkę do mieszkania w sąsiedniej klatce (śmiech). Tacy mężczyźni w swoim dzieciństwie bardzo często słyszą od matek, że są ich "małymi mężczyznami" i często z tym "słodkim ciężarem" i odpowiedzialnością za relację z matką, muszą wędrować przez całe swoje życie. Chyba, że trafią na desperatkę, która będzie na tyle zdeterminowana, żeby odbić ich z rąk matki i zająć jej miejsce.
Jakie kobiety wybierają takiego "niedorosłego" partnera?
Tacy mężczyźni są mistrzami sztuki manipulacji. Gdy więc kobieta bardzo potrzebuje akceptacji i miłości, szybko może wpaść w sidła Piotrusia Pana, który przynajmniej na początku daje jej to, czego ona pragnie: poczucie, że jest wyjątkowa.
Piotrusiom Panom często ulegają tzw. "wieczne dziewczynki" - nawet jeśli są dorosłe, ich życiem kieruje impuls, potrzeba chwili, dlatego na niedojrzałe kobiety bardzo działa taka spontaniczność obecna również u Piotrusia Pana. Kobieta Piotrusia Pana musi być dla niego zarówno matką, jak i przyjaciółką oraz kochanką, a w zamian dostaje niestety niewiele. Nie ma prawa do słabości, gorszych dni, nie może liczyć na wsparcie swojego mężczyzny, bo on nie umie go jej udzielić.
Takich partnerów wybierają też często kobiety, które wszystko lubią mieć na swojej głowie. Mogą to być kobiety, które były najstarsze ze swojego rodzeństwa i przez sporą część swojego życia opiekowały się nim lub kobiety, w których domu rodzinnym np.: ojciec pił, a matka sama borykała się z codziennością. W ten sposób czują się one ważne i potrzebne. Lecz muszą się liczyć z tym, że jeśli kiedyś zechcą zbudować własną niezależność, może je zastąpić inna kobieta…
Mężczyzna pokroju Piotrusia Pana może fascynować i pociągać swoim oderwaniem od rzeczywistości i pozorną bezproblemowością, stwarzając wrażenie wyjątkowości, jednak pamiętajcie Drogie Panie - pod tym wszystkim kryje się niedojrzałość i brak odpowiedzialności, która może nie pozwolić Wam w związku z takim facetem poczuć się bezpiecznie.
onet.zdrowie

A teraz trochę prywaty.
Poznałam takiego drogie Panie i mówię wam jedno uciekajcie jak najdalej od niego!!!






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Professional Wedding Photographer

Międzynarodowe Stowarzyszenie Profesjonalnych Fotografów Ślubnych (International Society of Professional Wedding Photographer, ISPWP) w każdym kwartale wybiera zwycięzców 20 kategorii fotografii ślubnej, co daje 80 nagrodzonych zdjęć w ciągu roku. Zapraszamy do wyjątkowej galerii będącej podróżą przez fotografię ślubną na całym świecie.

ISPWP jest organizacją stworzoną przez profesjonalnych fotografów, która zrzesza najlepszych fotografów ślubnych na świecie. Międzynarodowe Stowarzyszenie Profesjonalnych Fotografów Ślubnych istnieje po to, aby podnosić standardy wykonywania zawodu, jakim jest fotograf ślubny. Stanowi również cenne źródło informacji dla klientów, którzy chcą mieć pewność, że zatrudniają renomowanego i profesjonalnego fotografa ślubnego.
Są to zdjęcia konkursowe z  2014 roku. Spośród 80 nagrodzonych w różnych kategoriach wybrałam te,które do mnie przemówiły,jest również akcent polski. Wizje fotografów są zbyt piękne aby poszły w zapomnienie dlatego w gąszczu internetowych i…

Las w Witkowicach

Las w Witkowicach (małopolskie) kryje mroczną tajemnicę. O lesie stało się głośno po tym, jak opisano przypadek niewyjaśnionego zaginięcia 9 studentów, którzy zorganizowali w nim imprezę. Do dziś nie wiadomo, gdzie są i jaki jest ich los. Jeszcze bardziej niezwykłe są okoliczności towarzyszące ich poszukiwaniom, a dokładnie to, co spotkało przyjaciół jednego z zaginionych... Do niewyjaśnionego zniknięcia 9 osób doszło w październiku 2001 roku. To historia, którą niektórzy ochrzcili już mianem "polskiego Blair Witch". Choć do zaginięcia doszło tak dawno, wciąż w internecie trwają dyskusje nad prawdziwością tej historii i okolicznościami "incydentu z lasu Witkowice".
Jak wynika z zamieszczonych w internecie opisów, których autorami wydają się być znajomi zaginionych ludzi, policja najwyraźniej tuszowała sprawę. Trudno powiedzieć, dlaczego. Niemniej jednak samo zniknięcie dziewięciu osób nie było ostatnim, związanym z tą sprawą tajemniczym zdarzeniem. Oto relacja przyja…

Marry Me?

Lato jest ulubionym czasem na ślub ale również na zaręczyny. 

Cytuje dzisiaj blog "Szalona Panna Młoda",bardzo ciekawy dla wszystkich tych ,którzy planują się pobrać. 
Dzisiaj temat o błędach popełnianych przy zaręczynach. Polecam!

http://www.szalonapannamloda.com.pl/2014/12/8-bedow-popenianych-przy-zareczynach.html



8 BŁĘDÓW POPEŁNIANYCH PRZY ZARĘCZYNACH Na wstępie chce zaznaczyć, że błędy popełniane przy zaręczynach, które wymieniłam poniżej, są przeze mnie wytypowane, dla niektórych więc, mogą nimi nie być.
Aby obronić naszych mężczyzn, muszę dodać, że rozumiem, że to dla nich jedna z najbardziej stresujących chwil w życiu, a gdzie stres, tam pojawiają się błędy. Dlatego też, wszystko trzeba planować, wtedy choć część tych błędów można będzie wyeliminować.

1. Odpowiedź brzmi nie
Często zastanawiałam się, co kieruje kobietami, które w tej jakże podniosłej chwili, mówią swojemu parterowi NIE!. Wydaje mi się, że w większości przypadków nie jest to "wina" kobiet tylko mężcz…